Blog / 2016-07-12 /

Czy content marketing potrzebuje nowinek technologicznych?


Nowa aplikacja Prisma króluje w social mediach.

Zdjęcia profilowe wielu osób na Facebooku od pewnego czasu sugerują, że nagle spora część internautów zainteresowała się sztuką lub grafiką. Może to być prawda, jednak najprawdopodobniej te osoby po prostu poznały Prismę – aplikację, która w prosty sposób przerabia zdjęcia na inspirowaną słynnymi dziełami sztuki grafikę. 

Czym jest Prisma?
Prisma jest prostym dla użytkownika narzędziem nakładającym filtr na zdjęcie. Do wyboru jest 20 (w przyszłości 40) filtrów, które stylizują zdjęcia na wybrane dzieła sztuki. Jeśli czyimś marzeniem był własny portret autorstwa van Gogha, to teraz jest już krok bliżej do osiągnięcia celu. W porównaniu do wcześniej dostępnych na rynku podobnych narzędzi, Prisma naprawdę szybko i efektownie przerabia zdjęcia, które po hegemonii filtrów instagramowych potrzebowały odświeżenia.

Jak z niej korzystać?
Jak z każdą nowinką technologiczną, tak i w tym przypadku prym wiodą social media. Można zaobserwować w tym momencie prawdziwy boom zdjęć przerobionych w Prismie (głównie profilowych). Jednak jeśli zastanowić się chwilę nad tym narzędziem, to okazuje się, że otwiera ono szereg możliwości do bardziej zaawansowanych pomysłów. Na przykład przy tworzeniu content marketingu, który powinien cechować się nie tylko jakością i poziomem merytorycznym, ale także innowacyjnością. Jeśli chcemy zainteresować naszych odbiorców musimy im udowodnić, że jesteśmy na bieżąco z tym, co dzieje się w świecie. Wtedy poczują, że warto obserwować to, co robimy.

Do czego się przyda?
Przede wszystkim jest to nic innego, jak prosty w obsłudze program graficzny, który tworzy grafikę na podstawie zdjęcia. Otwiera więc to drogę dla początkujących grafików, którzy dzięki temu znacznie poszerzą zakres tworzonych przez siebie prac. Wystarczy, że sfotografują element, na którym chcą pracować i nałożą odpowiedni filtr. Aplikacja (póki co) pozwala usunąć logotyp z przerobionego zdjęcia, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie nieoznakowanej grafiki, którą można wykorzystywać w dalszych pracach. Nie oszukujmy się, że zastąpi to pracę doświadczonego grafika, ale na pewno poszerzy zakres możliwości i wzbogaci kontent o wspomniany na początku element świeżości.

Kto na tym (z tego) skorzysta?
Jak w przypadku każdej nowości, także i w tym przypadku powstało dużo wątpliwości związanych z samymi zasadami korzystania z narzędzia. Chodzi oczywiście o politykę prywatności – zdjęcia przerabiane są w chmurze, więc użytkownicy martwią się, co tak naprawdę dzieje się dalej z ich zdjęciami. Oczywiście rosyjski startup, który opracował Prismę zapewnia, że nic takiego nie ma prawa się zdarzyć, jednak przeszłość nauczyła nas, że rozwiązania chmurowe potrafią spektakularnie zawodzić.Pojawia się też prozaiczny powód, dla którego możemy mieć problem z tym narzędziem. W chwili obecnej jest dostępny tylko dla użytkowników IOS. Jeśli nie posiadamy sprzętu sygnowanego jabłkiem, na Prismę przyjdzie nam czekać przynajmniej miesiąc. A po tym czasie świat może zapomnieć już o jej fenomenie.

Nowość nowością, ale rozsądek przede wszystkim
Podsumowując – czy warto sięgać po narzędzia typu Prisma tworząc swój kontent? Na pewno warto się nad nimi pochylić, przyjrzeć, przetestować i ocenić, czy spełniają nasze wymagania. Jeżeli uznamy, że rzeczywiście wnoszą nową jakość, z pewnością warto je wykorzystać w naszych działaniach. Nasi odbiorcy docenią z pewnością otwartość i innowacyjność, a my uatrakcyjnimy komunikaty.Musimy jednak pamiętać, żeby ślepo nie podążać za wszystkimi trendami, które się pojawiają. Jest ich naprawdę mnóstwo i trzeba je rzetelnie analizować. Wartościowy kontent, może, a nawet powinien korzystać z nowych technologii, ale nigdy kosztem jakości.