Blog / 2016-07-21 /

Jak Pokemon Go ustaliło nowe zasady gry – czyli kreskówka w biznesie


W zeszłym tygodniu przybliżyliśmy możliwości Prismy, w tym nie możemy zignorować kolejnego fenomenu. O czym mowa? Oczywiście o Pokemon Go – aplikacji na urządzenia mobilne, która zawładnęła masową świadomością i spowodowała największy od czasów Facebooka buzz w mediach. 

Od czego wszystko się zaczęło?

Pokemony zostały powołane do życia w latach ’90 przez japońskiego producenta gier Nintendo. Bardzo szybko zdobyły ogromną popularność, której zwieńczeniem był serial animowany, emitowany także w Polsce. I chociaż od tego czasu minęło wiele lat, to „Poket Monsters” regularnie powracały w postaci zabawek, kart, nowych animacji czy oczywiście gier.Nigdy jednak nie z taką mocą, jak teraz. Co w takim razie się zmieniło? Po prostu czasy i technologie. A firma Niantic, odpowiedzialna za Pokemon Go, doskonale się w tym wszystkim odnalazła.

Jak zrodził się fenomen?

Wykorzystanie geolokalizacji pozwoliło twórcom gry wywabić użytkowników z domu i zachęcić ich do aktywności w realnym świecie. Z kolei system AR (augumented reality) – czyli rzeczywistość rozszerzona - uatrakcyjniła zmagania nakładaniem elementów gry na obraz świata rzeczywistego. Przy pomocy kamery i wyświetlacza w telefonie kolorowego Pokemona możemy zobaczyć na ulicy obok nas czy na umywalce w firmowej łazience. Pokemon Go dokonało niemożliwego – w ciągu tygodnia od pojawienia się aplikacji korzystało z niej więcej użytkowników, niż z Tindera od początku jego istnienia. A mowa tylko o statystykach z Australii. Przy tak imponujących liczbach, kwestia wykorzystania aplikacji nie tylko w celach rozrywkowych była kwestią czasu.

Nie tylko grą człowiek żyje, ale…

Pokemon Go zaczęła być wykorzystywana przez właścicieli restauracji, kin, teatrów do zwiększania grona swoich odbiorców. Aplikacja może posłużyć jako ciekawe narzędzie marketingowe dla różnego rodzaju mniejszych i większych usługodawców. Kiedy McDonald’s w Tokyo ogłosił, że planuje współpracę z Pokemon Go, jego obroty w tym mieście wzrosły o 20% w ciągu jednego dnia. Wielu konsumentów, mając do wyboru lokal, w którym napiją się smacznej kawy lub lokal, w którym kawa jest równie smaczna, ale w trakcie jej picia można złapać rzadkiego Pokemona, wybierze tę drugą opcję.

Cała gama możliwości

Zakres działań, do jakich można wykorzystać aplikację, jest ogromny. Od programów lojalnościowych, po gry miejskie, konwenty, spotkania, zwiększone rabaty – inwencja przedsiębiorców nie ma tutaj granic. Są tacy, którzy decydują się na użyczenie darmowego WI-FI dla graczy – sygnał wysłany jest do konsumentów korzystających z Pokemon Go, jako tych witanych z otwartymi ramionami. Taki gest jest nie do przecenienia. Nic przecież nie tworzy większej sympatii konsumentów, niż otworzenie się na ich oczekiwania. Podsumowując – nawet, jeżeli w głębi serca nie czujemy się graczami, dbając o skuteczną i innowacyjną komunikację, nie powinniśmy rezygnować z potencjału, jakim jest akceptacja i uznanie tej grupy. Otwartość na tak dynamiczny trend zaowocuje nie tylko większym zainteresowaniem marką, ale przede wszystkim umocni jej pozytywny wizerunek wśród odbiorców.

Oczywiście przed obraniem takiej drogi należy się zastanowić, czy będzie ona zgodna z naszym profilem. Jeśli jednak wykorzystanie Pokemon Go nie kłóci się z filozofią naszej marki, to naprawdę warto korzystać z dobrodziejstw aplikacji.  Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że zostanie ona z nami na dłużej.